Wpisy z kategorii ‘smoleńsk’

Smoleńsk… 10.04.2010


13 Kwi

[Nie usuwam tego, chociaż powinienem. Zostawię to ku przestrodze. Po pięciu latach uważam, że PO to jeszcze większe łajdaki niż PIS:( nie wierzę w wersję PO-rządową] – 28.XII.2015

…rzadko zgadzałem się z Prezydentem Lechem Kaczyńskim – Świętej Pamięci… szczególnie w kwestiach doraźnej polityki wewnętrznej i zagranicznej. Zdarzało mi się pomyśleć, że ma rację, ale to zdarzało się w moim przypadku rzadko i zazwyczaj dotyczyło tematów ogólnych, wizji przyszłości i przeszłości.
W codziennych sporach politycznych, w których uczestniczył – byłem zazwyczaj po przeciwnej stronie.
Nie głosowałem na niego.
Nie wnikałem jakim był człowiekiem prywatnie, chociaż docierały do mnie informację, że jest wspaniałym człowiekiem. W związku z tym, że byłem „po przeciwnej stronie” łatwiej mi było wyśmiewać jego przywary i komentować z sarkazmem jego potknięcia. Uważam, że krytyka, nawet w formie ostrej satyry jest nierozerwalnie związana z wolnością słowa, z demokracją… Myślę, że uciekałem od myślenia o Prezydencie przede wszystkim jako o człowieku, bo wtedy krytyczne i kąśliwe uwagi nie przychodziłyby mi tak łatwo… Łatwiej było mi go krytykować jako „obrazek w telewizorze” – „obrazek odczłowieczony”.

Chociaż moje krytyczne uwagi dotyczące Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie mogły mu zrobić żadnej krzywdy, ani przykrości bo miały ograniczony zasięg – krąg przyjaciół, to jednak tragiczne wydarzenia z 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem wywołały u mnie potrzebę rachunku sumienia i skruchy. DLACZEGO??? – nie wiem.
Nie dziwi mnie: szok, wstrząs, ogromny żal, ból, współczucie dla ofiar i ich rodzin, dodatkowy wstrząs w związku z kontekstem Historii Katyńskiej – tego wszystkiego cały czas doświadczam. Biorąc pod uwagę ogrom i wielowymiarowość tej tragedii – to wszystko mnie nie dziwi, ale skąd ta potrzeba rachunku sumienia? …w zagłuszeniu tej potrzeby nie pomaga mi wcale uświadamianie sobie, że przecież Prezydent też „nie był święty” i za życia często w walce politycznej grał również ostro… skąd ta potrzeba rozliczenia??? U mnie? U nieliczącego się, samozwańczego adwersarza Prezydenta Kaczyńskiego?

Wydaje mi się, że tyle przypadkowych śmierci ludzi, a szczególnie ludzi, których znamy, choćby to była znajomość z ekranu TV – to doświadczenie tej straty i zwielokrotnionej śmierci dotyczące licznej wspólnoty – Polaków – powoduje „opadnięcie mgły codzienności” i wszyscy (prawie) przez kilka dni widzimy naszą rzeczywistość, codzienność z rozległą i nieuniknioną PERSPEKTYWĄ ŚMIERCI. Wtedy się jednoczymy i w każdym z nas widzimy bardziej człowieka niż rolę jaką pełni… tu na ziemi… i chyb stąd ta wspólnota emocji wśród nas, a u niektórych, dodatkowo – potrzeba rachunku sumienia – jak w moim przypadku…

zginęło 96 osób – czuję ogromny żal i współczucie w związku z każdą osobą, która tam zginęła. Te uczucia NIE są różne w zależności od roli jaką pełnili – są tak samo wielkie w związku z tragedią każdej z tych osób i ich rodzin.

ofiary katastrofy lotniczej w Smolensku

(‚) (‚) (‚)

p.s. – 02.05.2010

to co PIS i dziennikarze pro-pisowscy zrobili z tej tragedii jest żałosne. To śmieszne, że przez pierwsze dni po tej tragedii wszyscy przypominali „platformie” o tym, że w kontekście tej tragedii musi być „delikatna” – :))

PIS „delikatnie beatyfikował” prezydenta na Wawelu i „delikatnie” czerpie i będzie czerpał pełnymi garściami korzyści z tej tragedii – oczywiście w imię realizacji „testamentu” prezydenta. Staram się jakoś zrozumieć kandydaturę Jarosława K., ale pomysł żeby w jego komitecie umieścić córkę byłego prezydenta (?!:/) …

…cóż, PIS jak zwykle – jest bezapelacyjnym przodownikiem w krzewieniu delikatności i umiaru w dyskursie politycznym – żenada…


viRoos

sacrum i profanum… ale o co chodzi?